Konstrukcja kapitalna, mocniejsza wersja PM655 opisanego z grubsza tutaj: https://audioblast.pl/2025/12/28/harman-kardon-pm655-vxi/
Ogólnie poziom uciążliwości w serwisie oceniam na wysoki. Jest to już chyba czwarty egzemplarz, tym razem srebrny. Da się zauważyć, że oprócz wieku sam przebieg też swoje robi. Ten akurat oceniam na umiarkowany, co można poznać po stopniu przypalenia płytki przy zasilaczu sekcji preampu, zdjęcie poniżej. Kondensatory też jeszcze zupełnie nie umarły, były w trakcie. Diody zenera wymienione na nowe na długich nogach, a dwa rezystory powędrowały na drugą stronę. To rozwiązuje problem przegrzewania płyty.


Ogólnie to samo, co w wielu konstrukcjach Harmana z tamtych lat – mnóstwo popękanych lutów, padające kondensatory, PR-ki poza specyfikacją, totalny syf na przełącznikach. Tym razem udało mi się zrobić zdjęcie tego małego. Ktoś musiał już wcześniej go dzielnie pryskać jakimś wynalazkiem, licząc na to, że siarczek srebra magicznie sobie stamtąd wyjdzie i ruszy ku zachodowi słońca.

Nikomu się nie chce, ale koniecznie trzeba zajrzeć do włącznika sieciowego. Z reguły jest wypalony i tym razem było podobnie.
Regulacja przebiega nieco inaczej niż w PM655. Też koniecznie trzeba położyć pokrywę na górę, ale tutaj jest na odwrót – prąd spoczynkowy spada. Można by dywagować, czy kompensacja termiczna jest poprawnie zaprojektowana, a może rezystancja termiczna między stabistorem a blaszka w której jest umieszczony uległa zmianie w funkcji czasu. Tak czy siak ten mimo wszystko dosyć łatwo łapie stabilny punkt i nie wariuje jak jego słabsza wersja.
Sekcja VAS ma po dwa tranzystory połączone niby równolegle (no prawie). Kiedyś ktoś się pokusił o wymianę na jeden mocniejszy jako remedium na brak dostępu do zamienników. Jest to błąd i nie należy iść tą drogą. Działać poprawnie to nie będzie. Zważywszy na bardzo szerokie pasmo tej konstrukcji powinny one być szybkie, tj. z wysokim ft i małym Cob. Zbyt wolne zdegradują parametry prowadząc do wyższych zniekształceń intermodulacyjnych (głównie dynamicznych), a to jest właśnie to, co wyróżnia Harmany z tamtych lat. Jak widzisz, że ktoś się użerał z dawaniem kondensatorów 4 pF (C407), to wiedz, że coś się dzieje, że tak nawiążę do klasyka. Osobiście jeszcze nie trafiłem na egzemplarz w którym by padły i oby tak pozostało. Występuje tutaj także płytkie, lokalne sprzężenie zwrotne, co jest rozwiązaniem rzadko spotykanym. Generalnie widać, że to nie jest sprzęt zaprojektowany w krótkim czasie. Dostosowanie takiej koncepcji do produkcji seryjnej nastręcza wiele problemów z uwagi na rozrzut parametrów tranzystorów. Stąd mało komu pali się do takich konstrukcji nawet dzisiaj.
Po doprowadzeniu wszystkiego do porządku, co zajmuje wieki, w testach na małej mocy te wzmacniacze wypadają zadziwiająco dobrze. Mam na myśli fakt, że one celowo nie były projektowane pod bardzo niskie THD, a pod bardzo dobrą odpowiedź impulsową i dobrą fazowość. Od strony szumów też szału nie ma. Zawsze udaje mi się zejść do lepszych wartości niż fabryka przewidziała. Wyciągam jakieś 0,004% THD i 0,002% IMD. Tutaj należy dodać, że mój system pomiarowy też ma swój narzut. Obecnie używam nieco zmodyfikowanego Presonusa na PCM4104 PCM4202. Już sama długość toru, ilość przełączników sugerowałaby niemożność takich wyników, a jednak dobry stan techniczny pozwala tego dokonać wbrew obiegowym opiniom.
Dwie pary tranzystorów końcowych oczywiście nie są fabrycznie dobierane, co potwierdzają pomiary we wszystkich egzemplarzach i geniusze problem rozwiązali ustawiając wysoki prąd spoczynkowy. Owszem, to działa, ale gdyby zrobić to nieco staranniej, można by z niego zejść i to sporo. Wzmacniacz na dzień dobry, po rozgrzaniu wciąga około 90VA.
Podsumowując, wymieniono elektrolity, wszystkie PR-ki, parę diod zenera, parę rezystorów. Wszystkie przełączniki i potencjometry do rozbiórki i czyszczenia. Kupa lutowania – w mocniej nagrzewających się miejscach sugeruję w ogóle usunąć wstępnie stare lutowie, bo słabo to wygląda pod lupą. Sprzęt z pewnością odwdzięczy się wspaniałym brzemieniem, jakim mały który wzmacniacz może się poszczycić.











Brak możliwości komentowania.