Wpadł mi w ręce za dobre pieniądze interfejs jak w tytule. Nie wnikając w papierowe dane konstrukcja jest całkiem zacna i zdecydowanie ambitniejsza niż popularny Focusrite Scarlett. Czterowarstwowe płyty, czterokanałowy D/A PCM4104 (jak w Audient ID14 pierwszej generacji czy RME HDSPe AIO). Wadą są trochę drętwe wzmacniacze operacyjne MC33079. Nieco wolne i z niezbyt imponującymi osiągami. No ale tanie przecież. Można sobie zrobić upgrade, ja wybrałem OPA1664, bo wydają się tu idealnie pasować praktycznie pod każdym względem. Wymieniłem trzy sztuki – zależy mi na pracy jako DAC i dwóch wejściach liniowych. Jak ktoś chce tylko DAC, to ten najbliżej wejść można olać. Zdjęcia przedstawiają płyty po „inżynierii wstecznej” z już usuniętymi układami dla łatwiej orientacji o których mowa. Dla wejść o wysokiej impedancji (gitara) użyto szałowego TL082, więc raczej też do wymiany dla potrzebujących i wymagających.
Standardowo należy wymienić kondensatory, chociaż te w przetwornicach. W moim przypadku dało się zauważyć chłodniejszą obudowę po tej operacji, więc ich czas ewidentnie nadszedł. Choć to też pewnie kwestia przebiegu. Zresztą jak widzę markę Chong, to znak, że trzeba je wyje…wyrzucić.
Firewire niestraszny, wystarczy karta PCIe od chińczyka na układzie Texas Instruments TSB43AB23. Nawet pod Linuxem mi chodzi. Testowane też na WIndows 10 – zero problemów. Gra bardzo dobrze, tylko nie łapię dlaczego producent ograniczył go do 96kHz skoro A/D (PCM4204) i D/A obsługują 192kHz. No chyba, że problemem byłaby przepustowość firewire przy używaniu wszystkich kanałów na raz, choć głęboko w to wątpię. Ogólnie fajny sprzęt, ze swojej strony polecam.



Brak możliwości komentowania.